Grupa MotoFocus.pl : TruckFocus MotoPracuj Forum Mechaników Forum Lakierników
MotoFocus Czechy MotoFocus Ukraina MotoFocus Litwa
reklama
reklama

Obowiązek rejestracji przebiegu pojazdów przez SKP - wywiad z Prezesem Zarządu PISKP

Od Nowego Roku 2014 wprowadzony został obowiązek rejestracji przebiegu pojazdów przez stacje kontroli pojazdów. Stan licznika będzie spisywany podczas standardowych, corocznych przeglądów. Czy zmiany ograniczą popularny w naszym kraju proceder korygowania liczników? Zapytaliśmy o to Prezesa Zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, Leszka Turka.

Przepis, o którego wprowadzenie od dłuższego czasu zabiegało wiele organizacji (w tym PISKP) wszedł w życie na mocy nowelizacji rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 grudnia 2013 roku. Dodano jeden punkt, traktujący o odczycie licznika przebiegu pojazdu w momencie badania. Zmiana jest niewątpliwie krokiem naprzód w walce z nieuczciwymi handlarzami samochodów, którzy korygują liczniki, by korzystniej sprzedać pojazd. To jednak dopiero początek niezbędnych zmian.

Szczegóły wejścia w życie nowych przepisów wyjaśnił nam Prezes PISKP.

Diagnosta ma wpisywać przebieg auta w rejestrze informatycznym stacji diagnostycznej. Czy każda stacja posiada już odpowiednie oprogramowanie? Na forach internetowych można spotkać sugestie, że są z tym jakieś problemy.

dr inż. Leszek Turek: Już od kilku lat każda stacja kontroli pojazdów jest zobowiązana do tego, aby prowadzić rejestr badań technicznych za pomocą rejestru informatycznego. Zmiana rozporządzenia spowodowała konieczność aktualizacji oprogramowania, które już na stacjach się znajduje. Jeśli wystąpiły jakieś problemy, to leżą one po stronie producentów oprogramowania, którzy zmuszeni byli do ich szybkiej aktualizacji. Warto przypomnieć, że zmiany opublikowano w dzienniku ustaw po południu 30 grudnia, a zaczęły obowiązywać już od 1 stycznia 2014 roku. Było więc bardzo mało czasu na wprowadzenie zmian do oprogramowania. Jak to zwykle bywa z systemami informatycznymi, czasem podczas aktualizacji systemu występowały błędy. Takie rzeczy się po prostu zdarzają.

Gdzie powędrują wpisane do rejestru informacje o stanie licznika i komu będą udostępniane?

Dane o stanie licznika zapisywane są w rejestrze informatycznym na tej konkretnej stacji, na której zostało wykonane badanie. Ponadto każdy użytkownik pojazdu po zakończonym badaniu dostaje zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, na którym po zmianach przepisów jest uwidoczniony przebieg pojazdu. Póki co dane te nie są przekazywane dalej. Mamy nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości dane o stanie licznika będą przekazywane Centralnej Ewidencji Pojazdów. Wtedy będzie można sprawdzić przebieg pojazdu CEP za pośrednictwem internetu.

Jakie działania powinien podjąć diagnosta, który zauważy podczas przeglądu stan licznika niższy niż podczas poprzedniej kontroli?

Diagnosta stwierdza stan faktyczny i wpisuje do rejestru informatycznego taki stan licznika, jaki ma pojazd w chwili badania. Zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu może być przydatne dla odpowiednich organów ścigania, jeśliby się okazało, że ktoś zaniżył przebieg pojazdu. Diagnosta natomiast nie ma takich uprawnień, ani obowiązku, aby interweniować, jeśli stan licznika jest niższy niż na poprzednim badaniu. Kierowcy często robią następne badanie na innej SKP, więc diagnosta nawet nie będzie wiedział, jaki był poprzedni stan licznika, gdyż nie ma wglądu do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Wpisywanie przebiegu na SKP w  pewnym stopniu zablokuje oszustwa handlarzy samochodami z polskiego rynku. Czy jest jakiś plan, by udaremnić podobne działania dokonywane w samochodach sprowadzanych zza granicy? 

W przyszłości planuje się ujednolicenie systemu badań technicznych w całej Unii i wprowadzenie platformy wymiany danych. Wtedy będzie można sprawdzić przebieg pojazdu sprowadzonego z innego kraju Unii. Już w tej chwili np. w Szwecji jest możliwość sprawdzenia przebiegu pojazdu sprowadzonego z niektórych krajów UE. Poza tym, na rynku działają także specjalistyczne firmy, które zasilają swoje bazy danych informacjami z zagranicy np. od serwisów, ubezpieczycieli etc. i za pomocą ich stron internetowych po numerze VIN pojazdu, przy odrobinie szczęścia można odtworzyć historię sprowadzonego auta.

Warto przeczytać

,,Widzimy konieczność zmian w systemie" - wywiad z prezesem PISKP

,,Widzimy konieczność zmian w systemie" - wywiad z prezesem PISKP

Historia pojazdu dostępna online - projekt ustawy przyjęty

Historia pojazdu dostępna online - projekt ustawy przyjęty

Komentarze

78.8.92.* 6 miesięcy temu 0 + -

Kiedy i gdzie ten pan prezes był na stacji i gdzie widział urządzenia wykorzystywane przez stacje do sprawdzania szyb , hałasu ,OBD, ciśnienia w ogumieniu ,analizę spalin i dlaczego prawie połowa samochodów jeżdzi zapalonymi kontrolkami awarii czy silnika czy ABS lub innych systemów.Niech pan prezes pochwali się na której stacji miał robione wszystkie przewidziane ustawą badania samochodu łącznie z teraz z płynem do wycieraczek.Połowa stacji ma te urządzenia jeszcze w oryginalnych pudelkach bardzo nawet zakurzone .

176.105.135.* 6 miesięcy temu 0 + -

Szanowna Państwo, czy dziennikarze nie porafią w redakcji przygotować artykułu, że prosicie o pomoc w udzieleniu odpowiedzi na tak proste pytania?
Jak zwylke darmowa reklama dla naiwnych.

77.114.0.* 6 miesięcy temu 0 + -

a i tak 50 zl dla diagnosty zalatwia wszystko

95.108.120.* 6 miesięcy temu 0 + -

no a jak chętnie bym przyjął 50 zl jak bym byl diagnostą tylko za wpisanie oszukanego przebiegu :D

88.199.127.* 6 miesięcy temu 0 + -

A jakie sankcje grożą diagnostom za złe wpisywanie danych i przebiegu pojazdu do systemu ?

79.110.12.* 6 miesięcy temu 0 + -

Kolejny bardzo przemyślany pomysł, mający wiele wspólnego z rzeczywistością. Kto ma skontrolować diagnostę czy wpisał poprawnie? NIKT, nie ma takiej możliwości, wystarczy dogadać się z diagnostą, który niczym nie ryzykuje, i już po wszystkim. A nawet, w przypadku mega ostatecznym super uczciwego diagnosty, wystarczy cofnąć licznik przed badaniem, i już. Kto cofa i koryguje, to wie, że największym problemem w cofaniu licznika to konieczność schylenia się i wciągnięcia brzucha by się wpiąć w OBD, potem cała reszta trwa 30 sekund.

46.205.14.* 6 miesięcy temu 0 + -

Pęknięte szyby, brak świateł, słabe hamulce, brak ręcznego, wycięty katalizator,słabe amory, sporo luzów....to WSZYSTKO PRZECHODZI badania a liczniki będą sprawdzać dobre sobie!!!!!!

80.52.212.* 6 miesięcy temu 0 + -

po co włascielowi wydruk z badania jak ma w D.R pieczętkę

85.28.183.* 5 miesięcy temu 0 + -

Czy t jest kwintesencja POlski. Nie potrafią robić centralnego sys gdzie na bazie WIN w sieci każdy kto go zna moze spradzić historie sam. jak jak jest w to w UK, Niemczech itp.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z regulaminem.

Dodaj wątek do obserwowanych (aby skorzystać z tej opcji musisz się zalogować).

reklama


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.