Prawdy i mity
Z pewnością przeprowadzając ankietę uliczną, gdy zapytalibyśmy przypadkowego przechodnia, czy słyszał o jakimś przypadku wybuchu gazu, prawdopodobnie otrzymalibyśmy odpowiedź twierdzącą. Jeżeli jednak pytanie dotyczyłoby wybuchu samochodu wyposażonego w instalacje LPG, to pomimo pewnego wahania, odpowiedź raczej byłaby negatywna. Podobne pytanie postawione strażakom, czyli tym, którzy na co dzień mają do czynienia z wypadkami drogowymi daje odpowiedź negatywną. Potrafią bez problemu wskazać przypadki pożarów samochodów zasilanych klasycznymi paliwami ale prawie nigdy nie są wzywani do wypadków, w których miałoby miejsce zapalenie się samochodu z powodu posiadania instalacji gazowej.
Zupełnie inaczej przedstawiane jest w mediach zagrożenie, gdy na skutek wypadku wpada do przydrożnego rowu cysterna przewożąca LPG, niż gdy przewożonym paliwem jest benzyna lub olej napędowy. Wtedy raczej wskazywane jest zagrożenie ekologiczne niż możliwość wybuchu pożaru. W dziennikarzach telewizyjnych i radiowych słowo gaz równie ż wywołuje „wybuchowe skojarzenia” i utwierdzają w takim przekonaniu słuchaczy i widzów. Utrwala to i podtrzymuje stereotyp „wybuchowości” kojarzonej ze słowem „gaz”.
Lęk przed nieznanym
Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania jest brak wiedzy na temat samochodowych instalacji gazowych oraz wymogów technicznych, jakie muszą spełniać zastosowane do montażu elementy aby zapewnić bezpieczną eksploatację pojazdu. Wszystkie elementy instalacji, przez które przepływa gaz o ciśnieniu przekraczającym 20 kPa, przed ich wprowadzeniem do sprzedaży muszą być poddane badaniu potwierdzającemu spełnienie kryteriów technicznych wynikających z Regulaminu 67.01 Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ. W praktyce oznacza to, że do montażu w pojeśdzie mogą być zastosowane jedynie elementy gwarantujące bezpieczeństwo eksploatacji (posiadające homologację).


