Pewien właściciel firmy oferującej pomoc drogową został wezwany do samochodu z zasilanym elektrycznie hydraulicznym układem kierowniczym (EPHS). Ze względu na okoliczności musiał odholować pojazd bez podnoszenia kół, przy użyciu holu sztywnego na odległość około czterech kilometrów. Warsztat poinformował go, że ze względu na sposób holowania oraz to, że silnik był wyłączony, uszkodzeniu uległa
pompa EPHS.
Jak to możliwe?
Brian Newell zapewnia, że nie można uszkodzić pompy EPHS, holując pojazd bez włączonego silnika.
Pompy EPHS działają tylko wtedy, gdy działa alternator, czyli też kiedy działa silnik. Nie są one zasilane z akumulatora. Zakres zapewnianego przez nie wspomagania zależy także od kilku czynników, ale głównie od prędkości pojazdu i kąta skrętu kół. Im większa prędkość pojazdu i mniejszy kąt skrętu, tym mniejsze wspomaganie dostarczane przez pompę.
Holowanie pojazdu bez działającego silnika oznacza, że pompa również nie pracuje, czyli nie wytwarza żadnego wspomagania (tak jak przy dużej prędkości). Nie prowadzi to jednak do uszkodzenia samej pompy ani żadnego z elementów układu. Samochodem takim byłoby jedynie trudno kierować.


