Specyfikacje jakościowe
Z pomocą przychodzą specyfikacje jakościowe, które szeregują oleje według możliwości zastosowania. To one powinny stanowić podstawę doboru oleju do silnika. Często producenci silników mają własne normy określające konkretne parametry oleju (np. Volkswagen, BMW). Niektórzy jednak korzystają ze znanych specyfikacji jakościowych API (Amerykański Instytut Naftowy) lub ACEA (Zrzeszenie Europejskich Producentów Pojazdów).
O czym dokładnie mówią specyfikacje jakościowe?
Przed doborem oleju należy odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
- Czy mamy do czynienia z silnikiem benzynowym, czy wysokoprężnym?
- Czy posiada on system wtórnej obróbki spalin (filtry cząstek stałych, trójfunkcyjne układy katalityczne)?
-
Czy może być serwisowany w trybie wydłużonych przebiegów Longlife?
Wszystkie te czynniki wpływają na mnogość specyfikacji oraz poszerzanie oferty olejowej. Każda norma zawiera w sobie informację o możliwości wykorzystania oleju w konkretnym silniku, gdyż różnią się one budową i charakterystyką pracy. Nowoczesne jednostki są coraz bardziej wysilone i panuje w nich większe ciśnienie efektywne. Rygorystyczne normy emisji spalin zmuszają producentów do stosowania dodatkowych układów w celu zmniejszenia ilości emitowanych substancji szkodliwych dla środowiska (np. filtry cząstek stałych). Dodatkowo, niektóre silniki mogą być serwisowane w trybie wydłużonych przebiegów między wymianami oleju (Longlife).




Czytam ten artykuł i śmiać mi się chce jak wspominam sobie mój artykuł zamieszczony kiedyś na łamach tego portalu o stosowanych olejach przez serwisy Citroena w nowych samochodach marki Citroen.
Ciekawi mnie, jakie mają zdanie na ten temat przedstawiciele Castrola, dlaczego serwis odmówił zalania silnika olejem Castrol?
Ciekawi mnie czy preferowanie konkretnego produktu i jego właściwości, oraz odmawianie stosowania innych olejów niż serwisowych jest zgodne z prawem? Zwłaszcza jeżeli Książka serwisowa dopuszcza stosowanie olejów o różnych parametrach lepkościowych i jakościowych bez wskazania konkretnego producenta.
Na zakończenie, ciekawy jestem zdania autorów powyższego artykułu, czy zgadzają się z wypowiedziami panów z serwisu Citroena? Czy ich argumenty są logiczne, sensowne i faktycznie tak postępują w trosce o kieszeń klienta, czy może raczej o w trosce o własną kieszeń?
Dla ułatwienia podaje linki do artykułów:
http://motofocus.pl/artykuly-uzytkownikow/7063/jaki-olej-zaaplikowac-do-nowego-samochodu
oraz:
http://motofocus.pl/artykuly-uzytkownikow/7071/jaki-olej-zaaplikowac-do-nowego-samochodu-cd
bardzo ciekawy i pomocny artykuł. dzięki!
W samochodzie Citroen C1 1.0 można stosować (są dopuszczone do użycia) różne oleje silnikowe, w lepkościach od 0W-30 do 15W-40. Opierając się na tym z technicznego punktu widzenia, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby w tym silniku stosować również oleje półsyntetyczne (10W-40) lub syntetyczne (5W-30). Niemniej rekomendowanym olejem silnikowym przez Citroen jest olej mineralny, w lepkości 15W-40. Rekomendacja ta może być spowodowana doświadczeniem, które posiada Citroen, oraz informacjami o tym, jak sprawdza się w tym silniku olej mineralny w lepkości 15W-40. Opierając się na rekomendacji Citroen przytoczona stacja ASO rekomendowała prawidłowy olej do tego auta.
Oficjalna odpowiedź działu technicznego Castrol
Bardzo dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź. Śmiem jednak zauważyć, że Państwa wypowiedź jest bardzo dyplomatyczna, pewnie z powodu zajmowanego stanowiska.
Wiem o tym, że Citroen rekomendując mineralny olej 15W-40 zaleca olej poprawny, czyli taki który według Citroena mieści się w dopuszczalnym przedziale 0W-30 do 15W-40. Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy jest to olej optymalny dla tego silnika, skoro Toyota rekomenduje do tych samych silników oleje syntetyczne 0W-20 oraz 5W-30?
Zastanawiają mnie również wątpliwe argumenty, według których Citroen zaleca właśnie olej mineralny 15W-40, czyli głównie względy ekonomiczne, o których wspomina serwis, tj.niska cena oleju mineralnego, oraz to, że olej półsyntetyczny 10W-40 jest olejem za rzadkim dla tego silnika? Nie od dzisiaj wiadomo iż cena olejów mineralnych jak i półsyntetycznych jest obecnie praktycznie taka sama, bez względu na producenta. Natomiast okresy między wymianami dla tych olejów są różne i dla olejów mineralnych niestety wizyty w serwisach muszą być częstsze, czyli koszt usługi, filtra oleju oraz koszty samego oleju będą w sumie relatywnie wyższe do ilości przejechanych kilometrów, względem zastosowania oleju półsyntetycznego. W tym przypadku tak naprawdę więcej zarabia serwis a nie klient. A to właśnie argument ekonomicznej eksploatacji miał być podstawowym wyborem stosowania oleju mineralnego przez serwis. Również powinna być brana pod uwagę wyższa jakość i zalety olejów syntetycznych nad olejami o bazach mineralnych, przedłużające np żywotność silnika i emisje wydalanych spalin i inne o których nie będę się tutaj rozpisywał.
Również odmówienie przez serwis zalania silnika wcześniej zakupionym olejem półsyntetycznym naraża klienta na dodatkowe koszty zakupu kolejnego oleju. Również fakt odmówienia przez serwis wykonania usługi wymiany na olej półsyntetyczny 10W-40 moim zdaniem nie powinien mieć miejsca, skoro olej spełnia zalecane wymagania producenta pojazdu. Rozumiem, że serwis może zalecać wybrany przez siebie olej, ale nie ma prawa odmówienia usługi jeżeli klient ma swój olej który spełnia wymagania producenta danej marki samochodu!
W zasadzie oczekiwałem od Państwa odpowiedzi właśnie na tę konkretną zaistniałą sytuację klienta serwisu Citroena. Ale może czytelnicy sami sobie odpowiedzą na postawione tutaj zagadnienia.
Mimo to jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
"lewar"