ShowCar, składa się z Freightlinera i naczepy zbudowanej na podwoziu spółki Feber. Hydraulicznie rozsuwane boki kontenera sprawiają, że powierzchnia wewnątrz naczepy powiększa się, tworząc komfortową salę szkoleniowo-prezentacyjną z klimatyzacją i ogrzewaniem. Do ShowCara dostawiane są namioty z ekspozycją wyposażenia warsztatów.
Uczestnicy bezpłatnych szkoleń mają do dyspozycji nowoczesny sprzęt multimedialny, w tym telewizory LCD 3D, komfortowe krzesła oraz część barową.
Oprócz sali szkoleniowej na ponad 40 osób, naczepa to również ekspozycja narzędzi i mniejszych urządzeń wykorzystywanych do codziennych prac w warsztatach motoryzacyjnych. Szkolenia techniczne będą odbywały się we współpracy z dostawcami Inter Cars S.A.
Freightliner FLD 132 Classic XL to nie tylko silnik Caterpillar C15 BTurbo o pojemności 15 125 m3 i mocy 450 KM, współpracujący z 16-biegową skrzynią biegów Eaton Fuller, ale również atrakcyjne wnętrze kabiny, na które skłądają się:
- Piętrowe łóżka w części sypialnej,
- Lodówka,
- Umywalka,
- Mikrofalówka,
-
Strefowa klimatyzacja z opcją max.
Wkrótce szczegółowo poinformujemy, gdzie i kiedy będzie można zobaczyć ShowCar firmy Inter Cars.




[komentarz usunięty]
To się nazywa dobry pomysł, kontakt bezpośredni to strzała w 9.
Teraz rozumiem, że firmy "krok w kroczek", będą musieli, lub już zaplanowali zakup sobie carZówia?, i iście cytując klasyka, "będą szli, szli powoli tą, że drogą...", "krok w kroczek", no ale cóż, DUŻY będzie dużym, gdyż ma własne pomysły!, a mały?, już nie będzie dużym, bo ma mały mózg?.
pozdrawiam Zygmunt Dutkowiak
kawal dobrej roboty i wylane hektolitry potu przy realizacji tego projektu.
@Zygmunt: zwróć uwagę, że konkurencja IC zrobiła coś takiego wiele, wiele lat temu. Nic nowego tutaj nie ma. Co z tego, że ktoś zobaczy się z mechanikiem twarzą w twarz jak następnego dnia filia sprzeda detaliście towar z rabatem jak dla mechanika i jeszcze do domu dowiozą? To jest mydlenie oczu - świadome lub nie, a filie robią swoje czyli kombinują jak tu się utrzymać na rynku. Sprzedają komu się da nie mając żadnej polityki rabatowej. Nad czym tu się spuszczać?
mądrego to i poczytać miło :)
Wychodzi na to, że jedyna firma która ma swoje zasady i jest wiarygodnym partnerem to MP.
Ale jak mi wiadomo, to IC jest również firmą z zasadami.
Co do innych "firm", które tworzą grupę klientów, i pod przykrywką "hurtu" udziela im rabat i sprzedają w cenie, jak dla potencjalnego klienta, dla którego jest przewidziana firma, a klienci to firmy "kogucik" i nic nie maja wspólnego z hurtem, a na pewno z motoryzacją, może tylko tyle, że posiadają auto.
Wina to małość, winni są "mali kierownicy", którzy zamiast mózgu, mają tylko sterownik, "za wszelką cenę zysk"?.
Czyli nie efektywność, a efektowność, która ma krótki dystans, zwykłe lenistwo, a poważne firmy robią z siebie "biedroneczki w kropeczki z marnej jakości", po prostu zasady handlu, zasady motoryzacji się pogubiły..., nawet w bezpieczeństwie, za dużo "bylejakości".
Kolego - o jakich zasadach IC piszesz?? Może centrala ma zasady, ale filie już żadnych! Centrala jest zarobiona a filie robią co chcą, co mogą żeby się utrzymać przy życiu. Do mnie przyjeżdżają co chwilę filie, które się przebijają cenowo byle tylko brać od nich. A równocześnie każdy wyszczekany detalista czy taksówkarz kupuje u nich z rabetem jaki mam ja. To nie jest żadna polityka, to nie są zasady. To jest chęć zgarnięcia z rynku każdej możliwej złotówki. I to nie jest tylko problem IC. Desperackie ruchy filii, powtarzam: filii innych dystrybutorów powodują tylko zaniżanie cen dla detalisty. Dwumasę na allegro widzi po 1350 zł (debilne sklepy z Wrocławia), przychdzi do filli i kupuje za tyle samo. Nie mają żadnych zasad, żadnej polityki. Mam nadzieję, że działa tu zasada: tonący brzytwy się chwyta. Na pohybel.
Coś mi się wydaje, że "strona" gorąco chce wmówić czytającym, że IC to brak zasad?, i sprzedaje w cenach hurt "każdemu z ulicy". A moim zadniem, wychodzi na "oliwa sprawiedliwa", że to "mali" z zazdrości i z zawiści? czynią kroczki szczura?, bo brakuje im pomysłu na rozwój, i już z zadyszką, starają się zdyskredytować IC w oczach klientów, aby oni zrobili swoje, to są metody...coś mi świta!.
p.s. "mali w tym przypadku już pozostaną mali"
Pozdrawiam Zygmunt Dutkowiak
P. Zygmuncie, to pewnie nie do końca jest tak jak Pan pisze. Pewnie, ze mali nie mają pomysłu na rynek i żyją tylko z ceny. Ale niestety IC nie jest w stanie upilnowac handlowców na swoich filiach i dlatego mają miejsce takie patologie jak opisane wyżej. Te sytuacje mają miejsce a centrala nie reaguje, bo i po co? Mnie tylko dziwi jedno: skoro i sklepy i warsztaty tak narzekają na carsów to dlaczego u nich kupują? Jesli 50% sklepów w Polsce kupi u nich dziennie za 100 zł, a 50% warsztatów za 200 zł to policzcie jakie to są pieniądze. jełsi ktoś nie chce wspierać ich rozwoju to niech po prostu nie kupuje. A jak już kupuje, to niech ma świadomośc tego że poprawia im opłacalność tras czyli dobija samego siebie. Góra w Carsie głupia nie jest - ich mądrością jest to, że wiedzą jacy głupcy prowadzą sklepy i warsztaty (często, na szczęście ni e zawsze). Ale najłatwiej siąść i płakac jak to kiedyś było fajnie, bo dobrze żyłem z jednym czy drugim i zawsze miałem towar na któym ciąłem ile sę da :)
InterCArs to firma bez zasad. Sami oszusci i pijacy.
Wypowiedź powyżej = piękny przykład trollowania. "Nie bo nie"...
ja doświadczyłem ze strony IC działań zasługujących na miano szpiegostwa przemysłowego lecz niestety ciężko byłoby to udowodnić, a z opinii byłych pracowników tej firmy wnioskuję, że to normalne praktyki
no to by się zgadzało.. widzę ciąg logiczny w tych dwóch komentarzach-> sami pijacy... a jak wiadomo pijak to złodziej.. czyly szpieg gospodarczy.