Gwarancja do kilku złotych? Kabaret absurdu w wykonaniu ASO Kia.

18 listopada 2015, 13:36

Właścicielka koreańskiego SUVa zgłosiła się na standardowy przegląd do autoryzowanej stacji obsługi Kia. Jej auto było sprawne, dlatego też nie spodziewała się żadnych problemów. Szereg dziwnych zdarzeń, które nastąpiły później mógłby posłużyć jako inspiracja dla współczesnej powieści w klimacie najlepszych utworów Franza Kafki.

ASO Kia i kontrowersje

Kia Sportage - zdjęcie prasoweOtrzymujemy sporo skarg od Czytelników na działalność autoryzowanych stacji obsługi pojazdów marki Kia. Wspólnym mianownikiem zgłaszanych problemów są odmowy wykonania gwarancyjnej naprawy pojazdu. Scenariusz jest najczęściej podobny. Kiedy pracownicy serwisu stwierdzą obecność poważnej lub drogiej w naprawie awarii w pojeździe posiadającym gwarancję producenta, starają się znaleźć powód, aby odmówić bezpłatnego usunięcia usterki. Pierwszym krokiem jest zwykle przestudiowanie książeczki gwarancyjnej, z wpisami z obowiązkowych przeglądów. Jeśli któryś z nich został wykonany poza ASO, zwykle służy jako dobry pretekst…

Dobry, choć nie do końca legalny. Zgodnie z obowiązującym od 2010 r. europejskim rozporządzeniem MV BER (popularna nazwa to GVO), producent samochodu nie może wymagać, aby warunkiem gwarancji była konieczność serwisowania samochodu jedynie w serwisie autoryzowanym. Europejskie regulacje prawne mając na celu dobro konsumenta, zapewniają kierowcom prawo do samodzielnego wyboru miejsca do serwisowania auta.

Kia pani Małgorzaty

Nasza czytelniczka posiada pięcioletnią Kię Sportage. Auto powinno wciąż mieć ważną gwarancję producenta, ponieważ w przypadku koreańskiej marki trwa ona aż siedem lat. Auto nigdy nie stwarzało właścicielce problemów. Było regularnie serwisowane w… ASO Kia Auto Szymczyk. Jakiś czas temu serwis ten stracił jednak autoryzację marki Kia. Mimo to nadal prowadzi działalność, specjalizując się w obsłudze koreańskich samochodów. Co istotne, właściciel "ex-ASO" nie poinformował swojej klientki o zmianie statusu swojego warsztatu. Była ona pewna, że serwisuje pojazd w stacji autoryzowanej Kia. Aż do pewnego feralnego dnia.

Pani Małgosia tym razem postanowiła wykonać przegląd w innym ASO Kia. Wybrała serwis w Nadarzynie. Podczas standardowych czynności przeglądowych, pracownicy warsztatu natknęli się na niewielką usterkę – wyciek oleju z uszczelniacza półosi napędowej w skrzyni biegów. Koszt wymiany uszczelniacza jest symboliczny, co zapewne nie było bez znaczenia dla serwisanta, który zadzwonił do właścicielki auta i poinformował ją, że w jej samochodzie zostanie wykonana naprawa gwarancyjna. Po uzyskaniu zgody, mechanicy przeszli do działania. Okazało się, że w oleju spuszczonym podczas wymiany uszczelniacza pojawiły sie opiłki metaliczne, co sugeruje o wiele poważniejszą awarię.

Co teraz? Odkrycie musiało wywołać konsternację w szeregach kadry warsztatu. Serwis zgodził się na wykonanie nieodpłatnej naprawy gwarancyjnej pojazdu. Z takiej sytuacji nie można się wycofać. A jednak. Powód znalazł się w książce gwarancyjnej. Serwis, w którym dokonano czterech przeglądów pojazdu w pewnym momencie utracił autoryzację. Stał się więc warsztatem niezależnym i taki miał status, gdy wykonano dwa ostatnie przeglądy. Dla ASO Kia były to warunki, aby zacząć podważać poprawność wykonanej obsługi pojazdu. 

ASO wycofało się z obietnicy wykonania bezpłatnej naprawy gwarancyjnej pojazdu, z góry zakładając, że przeglądy wykonywane w warsztacie niezależnym były niezgodne z wyznaczoną przez producenta procedurą. Choć w żaden sposób nie dowiedziono tej tezy, gwarancję uznano za nieważną. Rozebrane i nienaprawione auto pozostawiono w serwisie, licząc na to, że właścicielka zdecyduje się zapłacić za dokończenie czynności.

Były to oczekiwania dość śmiałe. Pani Małgorzata nie mogła uwierzyć w słowa pracownika serwisu, który kilka godzin wcześniej uprzejmie poinformował ją o wykonaniu w jej samochodzie naprawy gwarancyjnej. Nagle, już mniej miły, doradca zażądał zapłaty za wykonanie naprawy i oznajmił, że gwarancja jest nieważna. Właścicielka nie zgodziła się, a więc polecono jej przedstawić całą dokumentację serwisową pojazdu z warsztatu niezależnego. Faktury i paragony znalazły się bardzo szybko, opis oraz pieczątki w karcie gwarancyjnej były. Kia żąda jednak często także wydruków z testera diagnostycznego z odpowiednim oprogramowaniem, które miało by potwierdzać zbadanie auta. To działanie wielokrotnie już piętnowaliśmy na łamach naszego portalu. Każde ASO dobrze wie o tym, że większość warsztatów nie dokonuje wydruków po wykonaniu badania pojazdu testerem, jeśli nie zostaną stwierdzone żadne błędy czy usterki. ASO wymaga więc rzeczy nieistniejącej, jednocześnie nie przedstawiając ze swojej strony żadnych dowodów na to, że awaria mogła zostać spowodowana przez niewłaściwie wykonanany przegląd. Wszelkie możliwe do przekazania dokumenty, serwis Kia od pani Małgorzaty otrzymał.

Co mówi Kia, co mówi prawo?

Na czas nieprzyjemnej przygody z ASO Kia, pani Małgorzata została bez samochodu. Żadna ze stron nie chciała zmienić swojego stanowiska. Po czyjej stronie jest prawo?

Nie raz już cytowaliśmy wypowiedź prawnika, mec. Arkadiusza Wójtowicza, radcy prawnego, prowadzącego wiele spraw związanych z motoryzacją. Jego zdaniem, ASO nie może odmówić dokonania naprawy gwarancyjnej, argumentując ten fakt niedostarczeniem dokumentacji przez właściciela pojazdu:

„Jeśli w pojeździe wystąpiła usterka i autoryzowany serwis stwierdził, że jest ona skutkiem przeglądu przeprowadzonego w warsztacie niezależnym, obowiązkiem ASO jest to udowodnić. Co więcej, autoryzowany serwis musi wykazać związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy czynnościami wykonanymi w warsztacie niezależnym a awarią pojazdu. Jeśli więc naprawa czy wymiana części w warsztacie niezależnym nie mogła mieć żadnego związku z zaistniałą awarią, serwis nie ma prawa odmówić wykonania naprawy gwarancyjnej. Wymaganie posiadania przez klienta wydruków z komputera itp. dokumentów przeglądowych jest często zawierane w warunkach gwarancyjnych przez producentów pojazdów. Jednak w obowiązującym rozporządzeniu GVO jest jasno określone, że to serwis musi wykazać związek przyczynowo-skutkowy usterki z naprawą wykonaną w niezależnym serwisie. Tego typu klauzule zawierane w książkach gwarancyjnych są bezwzględnie nieważne i nieskuteczne wobec klienta, ponieważ nadrzędne są postanowienia rozporządzenia MV BER oraz odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego".

Kto naprawi i za ile?

Właścicielka auta postanowiła poprosić o wyjaśnienie sytuacji w centrali Kia Motors Polska. Niestety nie znalazła tam pomocy odnośnie przedziwnego postępowania ASO. Przedstawiciel działu serwisu nie bronił punktu, w którym odmówiono naprawy. Wręcz przeciwnie, odciął się od niego, stwierdzając, że to problem właścicielki pojazdu oraz konkretnego ASO. O komentarz poprosiliśmy dział PR Kia Motors Polska. Po dwóch dniach otrzymaliśmy odpowiedź, że auto zostanie naprawione na koszt Kia, a ważność gwarancji utrzymana.

Nie chcemy oceniać, czy to nasza interwencja przyczyniła się do decyzji o uwzględnieniu zażalenia pani Małgorzaty. Właścicielka pojazdu przyznaje, że wcześniej nic nia zapowiadało polubownego zakończenia sprawy. Pozostaje nam tylko cieszyć się z tego, że prawa konsumenta zostały ostatecznie uszanowane. Parada dość absurdalnych zdarzeń znalazła szczęśliwy finał, być może za sprawą dobrej decyzji, odpowiedzialnych ludzi.

 

Niestety, opisany powyżej przypadek nie jest odosobniony. Autoryzowane Stacje Obsługi mają w Polsce duże problemy z przestrzeganiam przepisów, ustalonych przez unijne rozporządzenie MV BER. Często wprowadzają więc nieświadomych klientów w błąd. Powodem są oczywiście koszty oraz polityka niektórych importerów, którym zdarza się dawać ciche przyzwolenie na tego typu działalność. Mamy nadzieję, że podobne sytuacje będą się działy coraz rzadziej. W końcu "nowe" przepisy obowiązują już od niemal sześciu lat.

Dowiedz się więcej

Problem z ASO Kia rozwiązany – małe zwycięstwo
Problem z ASO Kia rozwiązany – małe zwycięstwo

Opisany na naszych łamach problem właściciela Kii Carens, któremu odmówiono wykonania naprawy gwarancyjnej pojazdu w autoryzowanym serwisie został zakończony pozytywnie. Kia naprawi auto na własny koszt. Sprawa Kia nie znajdzie finału w sądzie Zobacz artykuł: „Kolejny problem z ASO Kia“ Nasz Czytelnik, Pan Tomasz, z zadowoleniem poinformował nas o odpowiedzi Kia, która po opisaniu sprawy […]

Kia skazana za nieuczciwe zapisy gwarancyjne
Kia skazana za nieuczciwe zapisy gwarancyjne

Szwedzki Sąd Gospodarczy uznał, że klauzule wyłączające zawarte w umowach gwarancyjnych Kia naruszają prawo konkurencji i zobowiązał firmę do umożliwienia swoim klientom wyboru pomiędzy nieautoryzowanymi i autoryzowanymi warsztatami. Gwarancja Kia łamała europejskie prawo Sąd zdecydował, że działania marki Kia łamią zasady uczciwej konkurencji. Koreańska marka wykorzystywała model sprzedaży samochodów, który ogranicza możliwości wyboru warsztatów przez […]

Kia Motors Polska: Szwedzki wyrok nas nie dotyczy
Kia Motors Polska: Szwedzki wyrok nas nie dotyczy

Kia Motors Polska wydała oficjalne stanowisko w sprawie wyroku szwedzkiego Sądu Najwyższego, o której niedawno informowaliśmy. Przekonuje w nim, że nie ma on żadnego zastosowania do obowiązującej na rynku polskim książki gwarancyjnej i nie dotyczy polskich klientów. W oświadczeniu czytamy: „Książka gwarancyjna dla klientów z Polski jest przygotowana w oparciu o przepisy obowiązujące w Polsce […]

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Wodzu, 18 listopada 2015, 20:33 4 -1

To pokazuje jak wygląda forma prawna w Polsce . A gdzie UOKiK , gdzie Federacja Konsumenta ??? To jego zasrany obowiązek zwalczenia raz na zawsze takich praktyk !!!!!

Odpowiedz

Denis, 19 listopada 2015, 17:11 2 0

"Nie chcemy oceniać, czy to nasza interwencja przyczyniła się do decyzji o uwzględnieniu zażalenia pani Małgorzaty" heh... no chyba tylko dekiel nie wpadły na to, ze tylko i wyłącznie wasza interwencja spowodowała reakcje KIA. To bardziej niż oczywiste że jak sie narobi gnoju na całą polszczychujnie wtedy cos sie zaczyna dziać. Jakby babka sie nie odezwała, to rzecz oczywista, ze nie byłoby zadnej naprawy gwarancyjnej.

Odpowiedz

Janusz, 19 listopada 2015, 17:17 0 0

Ja proponuje redakcji opublikować materiał w którym opisane bedą krok po kroku procedury jak postępować w przypadku kiedy ASO [edit. wulg.]. Do kogo zadzwonić, do kogo napisać, jakie zbierać dowody itd., itp, tak, by można było w miarę sprawnie sprawę z [edit. wulg.]załatwić i nie bujać się miesiącami i liczyć na boża łaskę czy to, ze jakaś redakcja/gazeta/tv sie zainteresuje i zrobi gnój po którym coś drgnie. Mimo to myślę sobie, ze jak sprawa nie będzie na ustach całego kraju to nic nie drgnie ale zawsze dobrze wiedzieć od czego zacząć walkę z polskim [edit. wulg.].

Odpowiedz

Zbyszek G, 20 listopada 2015, 7:58 2 -2

Przecież zatrudnieni tam mechanicy pracują za głodowe penscje,są na tzw." śmieciowych" więc co można od nich wymagać,uczą się żeby zobaczyć ich później w swoich warsztatach ale z wypatrzeniem z serwisów.

Odpowiedz

Małgorzata, 24 listopada 2015, 18:13 3 0

Jeszcze raz chciałam bardzo podziękować redakcji a zwłaszcza Panu Witoldowi za szybka reakcję i pomoc w rozwiązaniu problemu.
Niestety na chwilę obecną ani Inspekcja Handlowa ani Rzecznik Konsumenta ani Federacja Konsumenta nie są zainteresowani rozwiązaniem podobnych spraw globalnie. Moja rada to omijać Serwis KIa Motors w Nadarzynie, który juz dwa tygodnie przetrzymuje samochód , nie zagwarantował auta zastępczego co w innych serwisach np.Renault przy ul.Puławskiej było standardową procedurą w przypadku zatrzymania auta do naprawy oraz nie są w stanie określić przybliżonego czasu naprawy i twierdza , że nie mają określonego maksymalnego czasu naprawy. Omijajcie również tak zwany serwis KIA Szymczyk , który dokonujac przeglądów samochodów KIA będących na gwarancji poza wymianą filtrów i wymianą oleju niczego innego nie wykryje bo zdaje sobie sprawę , że KIA Motors będzie robiła problemy z uznaniem ich wniosku o naprawę gwarancyjną ponieważ nie jest już autoryzowanym serwisem (ale oczywiście o tym klienta nie informuje).
KIA produkuje dobre samochody jednak polityka KIA Motors wobec klienta zniechęciła mnie do zakupu kolejnego samochodu tej firmy.

Odpowiedz

jerry, 28 stycznia 2016, 12:23 0 -5

jako pracownik serwisu nie dziwie sie ze p.Malgorzacie odmowiono, serwis to podmiot gospodarczy ktorego fukcja jest zarabianie pieniedzy, w takim przypadku gdzie nikt nie chce za naprawe zaplacic ( KIA Polska tez ) nie ma co sie wyrywac z naprawa, kto potem odda powiedzmy 5-10-15 tys kosztow w czesciach? nie mowiac o poswieconym czasie pracy mechanika

Odpowiedz

Były pracownik ASO Toshiba., 25 września 2023, 9:40 0 0

Kija w koszty tej naprawy - jak wskazałeś 5-10-15 tyś kosztów już wliczyła w cenę samochodu. Klient za to już zapłacił. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w to, że jakikolwiek producent samochodów nie wlicza w cenę pojazdu ceny jego naprawy w trakcie gwarancji. Tylko fachowcy z ASO co nie bardzo lubią korzystać z własnych rozumów myślą, że za naprawa wykonana w ramach gwarancji jest bezpłatna. No nie jest. Koszt ponosi producent, ale za to mu z góry już zapłacił klient przy zakupie samochodu. Nie psuje się 100% sprzedanych samochodów (mam nadzieję) tylko 1-5% więc cała reszta nie przyjeżdża do serwisu na naprawy gwarancyjne - przeglądów w to nie wliczamy, bo za nie i tak klient płaci. Więc w czym problem raz na jakiś czas wymienić klamkę, silnik czy sprzęgło, skoro zostało to już przez klientów opłacone z góry.
Sami naciągacze w koło, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie. Wszyscy kłamią tych klientów, począwszy od producenta skończywszy na serwisach. Ten świat naprawdę znowu musi zatoczyć koło historii, aby się czegoś nauczyć.

Odpowiedz