Części na paragon – plaga czy margines? Sondaż.

Jedną z praktyk, spotykaną w branży motoryzacyjnej, jest kupowanie części „na paragon”, czyli zamawianie ich w firmach handlujących częściami, lecz bez faktury wystawianej na firmę dokonującą zakupu. Części takie bywają następnie zamontowane bez wystawienia faktury za usługę. Jak powszechne są takie praktyki?

Branża napraw i sprzedaży części motoryzacyjnych jest uznawana przez Ministerstwo Finansów za jedną z bardziej dotkniętych zjawiskiem szarej strefy. Świadczy o tym premiowanie w Narodowej Loterii Paragonowej dowodów sprzedaży za naprawę samochodów osobowych.

W sytuacji zakupu przez firmę części „na paragon” traci (nie zyskuje) fiskus. Chociaż sprzedawana przez dystrybutora część jest obłożona podatkiem, usługa montażu dzieje się już w szarej strefie, bez faktury dla klienta i podatku dla fiskusa.

W sytuacji zakupu części „na paragon” traci (nie zyskuje) fiskus. Chociaż część sprzedawana przez firmę handlową jest obłożona podatkiem, już jej odsprzedaż dla ostatecznego użytkownika jak i usługa montażu dzieje się w szarej strefie, bez faktury i bez podatku dla fiskusa.

Korzyścią dla świadczącego usługi jest w takiej sytuacji uniknięcie opodatkowania, przy wykorzystaniu zniżki oferowanej przez firmę handlową.

Jakie są więc niekorzystne dla branży efekty takich działań?

Należy zauważyć tu przede wszystkim: nieuczciwość wobec podmiotów, które wystawiają faktury na wszystkie swoje usługi, spadek wpływów do Skarbu Państwa, ryzyko zwiększenia obciążeń fiskalnych przedsiębiorców ze względu na niższe od zakładanych wpływów do budżetu, a także utrwalanie wizerunku branży motoryzacyjnej jako skłonnej do działania w szarej strefie.

Zachęcamy do dyskusji na temat zjawiska kupowania części „na paragon” w komentarzach.

{uri:/ankietka/56}

Dowiedz się więcej

Fiskus szykuje rewolucję. Od lipca koniec zakupów na paragon?
Fiskus szykuje rewolucję. Od lipca koniec zakupów na paragon?

Państwo po cichu wprowadza nowe narzędzie, które ma uszczelnić system podatkowy. Zmiany, które będą obowiązywać już od lipca tego roku ukrócą zakupy „na paragon”. Nową bronią, którą Państwo chce zwiększyć ściągalność podatków jest Jednolity Plik Kontrolny. Jego wprowadzenie oznacza, że przedsiębiorcy będą musieli w jednym elektronicznym pliku gromadzić wszelkie informacje dotyczące swojej działalności i transakcji […]

Nadchodzą zaawansowane kontrole krzyżowe
Nadchodzą zaawansowane kontrole krzyżowe

Jednolity Plik Kontrolny wzbudza coraz większe emocje. Jego głównym celem będzie ukrócenie wyłudzania podatku VAT, jednak zmiany, które będą obowiązywać już od lipca tego roku przy okazji ukrócą także zakupy „na paragon”. Spróbujmy przewidzieć, jakie będą realne konsekwencje wprowadzenia JPK. Wpływ na hurtownie części Najwięksi przedsiębiorcy, w tym dystrybutorzy najwcześniej, bo już od lipca tego […]

Od lipca koniec przymykania oka na paragony
Od lipca koniec przymykania oka na paragony

Stało się, 1 lipca zostaje wprowadzony Jednolity Plik Kontrolny, a wraz z nim nowe obowiązki i zaawansowane kontrole przedsiębiorstw. Zmiany położą kres m.in. paragonowym zakupom części. Przez długi czas było to tematem tabu. Teraz musi się to zmienić, dlatego warto porozmawiać ze swoim dostawcą części. Pozostały dwa dni – pierwszy będziesz Ty, czy Urząd Skarbowy? […]

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

autor / 14 kwietnia 2016, 06:55

Uks powinien sprawdzić komu na paragon sprzedawane są części w hurtowniach, przecież w systemach nie ginie odbiorca, paragon jest przypisany do danego odbiorcy. Czy ludzie nie zdają sobie z tego sprawy że po takiej kontroli popłyną?

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 07:52

To nie warsztaty kupują na paragon tylko ich klienci. To bezpodstawne oskarżanie warsztatowców.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 07:58

Winne takiej sytuacji są hurtownie żądne klientów za wszelką cenę, aby zwiększać sprzedaż. W ten sposób na numer klienta warsztatu lub znając tylko jego NIP można zakupić na paragon wszystko. Kiedyś osoba prywatna nie mogła dokonać zakupu w hurtowni nie będąc podmiotem zarejestrowanym. I to była konkurencja. Teraz każdy „Kowalski” może w pseudo hurtowni typu Inter C lub Inter T kupić sobie części i śmiać się z warsztatowca, że jest drogi. Bo robi narzut na częściach dla swojego klienta. Rabat jest dla warsztatu anie dla klienta prywatnego. W ten sposób nie polepszy się sytuacja na rynku warsztatowym. Od 10 lat stawki za roboczogodzinę są takie same a nawet niższe.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 08:46

A może by tak zreformować system podatkowy żeby nie tworzyłby tak patologicznych sytuacji?

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 09:31

Hurtownia powinna być hurtownią i sprzedawać wyłącznie warsztatom i serwisom w cenach hurtowych na faktury. Detalistom /na paragony/ mogli by sprzedawać wyłącznie w cenach fabrycznych. Teraz sprzedają jak chcą, nawet taniej w swoich sklepach internetowych /pod swoją nazwą lub pod zmienioną nazwą/. Dodatkowo każdy wpisując do swojej działalności np. sprzedaż części kupuje do swoich dwóch samochodów i do samochodów w rodzinie oraz sąsiadom w cenach hurtowych. Hurtownie powinny weryfikować czy warsztat jest tylko w wpisie do ewidencji czy faktycznie prowadzi sklep lub warsztat. Właściciel serwisu może odsprzedać sobie , pracownikom lub rodzinie po minimalnej marży i nie musi kupować na paragon.Np. OPONEO.pl sprzedaje detalistom w cenach hurtowych i wiele innych hurtowni także . Na platformach hurtowych nie istnieje żadna weryfikacja kto jest serwisem sklepem czy warsztatem, wystarczy wpis lub nawet nie, rejestrują jak popadnie więcej jest detalistów niż faktycznych serwisów

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 10:34

Uważam, że tylko reforma systemu podatkowego i obniżenie kosztów pracy może uzdrowić tą chorą sytuację. Państwo przygląda się temu bezczynnie, wystarczy spojrzeć na kosztorysy napraw powypadkowych, wykonywane przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe. Jest to wyraźne zachęcenie klienta do naprawy na tzw. kosztorys. To pociąga za sobą zakupy na paragon, montaż części szrotowych i niewiadomego pochodzenia. W unikaniu płacenia podatków skutecznie pomagają Urzędy Pracy poprzez finansowanie zakupu sprzętu na tworzenie indywidualnych miejsc pracy. Kandydat, najczęściej pracujący (bo gdzieś się tego zawodu nauczył), otwiera firmę, otrzymuje pieniądze na wyposażenie, rejestruje się w hurtowniach, wiesza szyldy i pracuje ale tylko przez 1 rok, bo tego wymaga PUP. Płaci przez ten okres zryczałtowany podatek i ZUS (400 zł). Po tym okresie, kiedy przyjdzie mu się zmierzyć z rzeczywistymi kosztami, najczęściej teoretycznie kończy działalność (52% firm) i przechodzi do szarej strefy. Zostają szyldy, nadane numery klienta przez hurtownie, grupa klientów, więc można spokojnie działać. Firma nie figuruje w żadnym rejestrze, więc kontrola do niej nie trafi. Nie warto uczciwie pracować!

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 10:53

Prawda jest taka, chcieliśmy wolnego rynku, to mamy. Jest demokracja i każdy robi co chce. Tu akcje rządu z loteriami paragonowymi są tylko dowodem na jego kiepskie działanie, nie umieją sobie poradzić z „szarą strefą”? To wy ludzie zróbcie to za nich! Sami pilnujcie paragonów, a my(rząd) zgarniemy śmietankę(kasę)-GENIALNE!!! w swojej prostocie rozwiązanie, tak zrobili w innych krajach i wpływy do budżetu wzrosły(do rymu: „a wy płaćcie osły”). A rozwiązanie jest jedno, rozsądne rozwiązania podatkowe, które nie wysysają handlowców i usługodawców, wtedy nie muszą kombinować co dzień jak związać koniec z końcem(ZUS-y, podatki, opłaty, szkolenia, etc…). To zwykłe szczucie odbiorcy przeciwko handlowcom i vice versa, nawet z wątpliwymi nagrodami rozdawanymi pseudo-uczciwym obywatelom(srebrniki lub auto) dla Judaszy XXI wieku. Dajcie nam, Polakom możliwość uczciwego zarobku, a nikt nie będzie kombinował, a tego Wam życzę ponowie ustawodawcy!

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 11:31

Masz rację, ale wolny rynek to nie wolna amerykanka. Polska to dziki kraj a nie wolny, bo tylko w dzikim kraju duży pożera mniejszego. Wolny rynek jest wtedy wolnym, kiedy każdy ma prawo do handlu a i prawo stoi w jego obronie. W Polsce takie prawo jest tylko teoretyczne, gdyż sklep czy warsztat zaopatrujący się w hurtowni (czyli tam gdzie powinien) jest przez tę samą hurtownie jednocześnie z tego rynku wykluczany.
Reasumując sklep/warsztat może handlować, ale nie ma to większego sensu, bo nie utrzyma się na rynku płacąc należne podatki. Podatki to jedno, ale marża to drugie, bo jak brakuje odpowiedniej marży to i z niskimi podatkami nie ujedzie. A jak doliczać marżę kiedy w detalu taniej niż sklep sam kupuje w hurtowniach? Wiec co robi? Albo ucieka w szarą strefę albo zamyka działalność szukając pracy za psie grosze np w hurtowni, bo innej pracy w branży nie dostanie. I właśnie o to chodzi wszystkim hurtowniom! W tym chorym kraju każda branża wygląda podobnie a właściwie tak samo.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 12:38

Ja mam sklep motoryzacyjny, klient detaliczny kupuje na paragon a warsztat na fakturę a że warsztat swoim klientom oferując podaje cenę bez VAT a gdy klient chce fv to mu dolicza VAT to już jego sprawa – wiadomo że klient woli zapłacić mniej i nie bierze faktury z warsztatu

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 12:40

I zgadzam się z broc w 100%

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 13:13

Wygląda to tak. Klient ma zapłacić 2500 netto. Dodając VAT 23% mamy do zapłaty 3075 brutto. Szukam klienta, który zechce wziąć paragon i dopłacić 575 . Jak widać , to nie warsztaty są szarą strefą a klienci.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 14:29

Panowie, po części wszyscy macie rację, – jednak niech mi ktoś pokaże kogoś kto chętnie płaci jakikolwiek podatek – niema takiego, a ten który deklaruje że gdyby podatki były niższe to bedzie uczciwie płacił, – nie płaci i nie będzie płacił.
Podstawą istnienia kazdego Państwa, jakiekolwiek by one nie było są podatki, -ludzie zawsze będą próbować obejść płacenie podatków, w jakiej wysokości by nie były i dlatego we wszystykich krajach podatki są bardzo restrykcyjnie pilnowane, i nawet w najbardziej uczciwych krajach też są prtóby unikania płacenia podatków. – Islandia
Przede wszystkim, jeżeli już władza nie jest w stanie niczego wymyślić, to niestety powinna przyjąć standardy jakie obowiązują w cywilizowanych krajach.
Podstawowa rzeczą,- to ROZDZIELENIE SPRZEDAŻY DETALICZNEJ OD HURTOWEJ, – Panowie w Niemczech niema sprzedaży detalicznej i hurtowej w jednym miejscu tak jak jest to np. w IC. czy innych Hurtowniach, jeżeli jest w tym samym budynku, to wejście do hurtowni najczęściej jest z drugiej strony i żeby wejść to trzeba mieć, albo dyskietkę, albo trzeba zostać wpyszczony po podaniu danych firmy. Nigdzie w cywilizowanym kraju niema takiej możliwości żeby kupić cokolwiek na paragon w cenie hurtowej, takim dobrym przykładem w Polsce jest firma HART, gdzie niema wogule sprzedaży detalicznej.
Następnie trzeba ruszyć urzędników których obowiązkiem jest pilnowanie podatków i którzy są wysoko opłacani z naszych podatków, a zamiast tego pilnuja szarej strefy żeby ruszyli dupy i zaczęli uczciwie wykonywać swoją pracę, bo jak wygląda rzeczywistość to oni bardzo dobrze wiedzą, a nawet chroną szarą strefę, bo przecież oni też bardzo chętnie naprawiają swoje auta w różnych garażach.
Co do zakupów w cenach hurtowych na paragon to nie jest to żaden problem, ponieważ każda transakcja jest rejestrowana, i wystarczy tylko zażądać np. od IC. zestawienia sprzedaży na paragon i już wszyscy osuści są na tapecie.
Ja uważam że jeżeli wyczyści się system podatkowy, to spokojnie można obniżyć podatki, tak jak np. zrobili to Czesi obniżając VAT z 22 do 19%, – w dalszym ciągu w Polsce ponad 40% podmiotów gospodarczych nie płaci podatków, a sądząc po ostatnich rewelacjacyjnych doniesieniach z oszustwami podatkowymi , napewno skala jest dużo wyższa, w takiej sytuacji pozostali muszą płacić za nich.
Tłumaczenie się że podatki są za wysokie i kogoś nie stać żeby je płacić nie może wogule wchodzić w rachubę, – jeżeli cię nie stać, nie zarabiasz na siebie, dodatkowo wchodzisz do dupy klientowi sprzedając mu części w cenie zakupu, to niestety musisz zamknąć garaż i szkukać inej pracy, a nie bedziesz niszczył rynku i utrzymywał dziką konkurencję.
Jeżeli to państwo ma dalej istnieć i mamy w tym kraju żyć lepiej to niestety musi się opierać na przedsiębiorstwach dobrze prosperujących, a nie na szarej strefie i to wszystko musi się zmienić, ja nie mam zamiaru dłużej płacić podatków za pasożytów
Niewydanie klientowi paragony i niezafakturowanie przychodu np. w Czechach, czy w Niemczech, to jeżeli nie jest początek końca firmy, to napewno poważne kłopoty

Zapytano pewnego Rabina – dlaczego wy Żydzi jesteście tacy bogaci? – odpowiedział – Dlatego że za wszystko dobrze płacimy.

Nie wiem ile jest w tym prawdy, – jednak jeżeli ktoś mi nie zapłaci to ja też nie będę miał komuś zapłacić.

Pozdrawiam wszystkich normalnych

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 14:39

Może jednak podatki i inne obciążenia są za wysokie ? Każde „uszczuplenie” to już jest spory zysk, po prostu urzędy zabierają nam tak dużo że właściwie po opłaceniu wszystkiego nic nie zostaje.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 14:45

Jedyną PORZĄDNĄ hurtownią jest HART. TYLKO FAKTURY BEZ PARAGONÓW. Reszta to …………. byle tylko obrót.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 14:49

Całe zło to znany portal aukcyjny który chroni oszustów sprzedawców a nie klientów. Kto w końcu ruszy to i wprowadzi zasady panujące na EBAY.

-1 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 15:44

Cóż, artykuł trafny, choć jak zwykle winą obarcza wyłącznie warsztaty. Jest to stara metoda jaką stosuje Moto Focus, żeby tylko broń Boże nie napisać złego słowa o hurtowniach i producentach.
Kiedyś było tak, że każdy kto chciał dokonywać zakupy w hurtowni musiał dostarczyć odpowiednie dokumenty potwierdzające prowadzenie działalności gospodarczej i na dodatek musiała być to działalność z branży motoryzacyjnej, a zakupione części przeznaczone do dalszej odsprzedaży. Hurtownie prowadziły wyłącznie sprzedaż hurtową jedynie na FV i nie było możliwości zakupu na paragony, a więc nie było możliwości kantowania przez warsztaty.
Czasy się jednak zmieniły, lobby doszło do władzy i wiecznie nienapasione hurtownie walczące o każdego klienta rozpoczęły handel detaliczny, a co za tym idzie sprzedaż paragonową dla każdego, byle zachęcić do kupna, zmniejszając przy tym marże. Mając w ten sposób w nosie drabinkę handlu pośredniego, a co za tym idzie budżet kraju.
Oczywiście dzisiaj winą obarcza się mechaników, którzy faktycznie w wielu przypadkach bez winy nie są i wykorzystują nadarzająca się sytuację, co dodatkowo pogrąża uczciwych mechaników. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to hurtownie dały pierwszy impuls, a co gorsza, handlując do detalu po cenach hurtowych, oraz licznych portalach internetowych, jednocześnie przymuszają mechaników do kantowania, by ci mogli w ogóle cokolwiek zarobić na handlu częściami!
Dzisiaj Ministerstwo Finansów dwoi i się i troi żeby uszczelnić rynek podatkowy, przez liczne kontrole czy śmieszne loterie paragonowe. Tymczasem odpowiedzialni zaistniałej sytuacji są spokojni i robią dalej swoje zgodnie z prawem dla nich przygotowanym i wprowadzonym. Ponadto Ministerstwo Finansów podpisze takie projekty jakie im przedstawią przedstawiciele branży z SDCM na czele, gdyż oni znają branżę najlepiej i mogą na nią wpływać, choć nie chcą tego robić bo jak wiemy SDCM pracuje na usługach hurtowni i producentów części. Więc ręka rękę myje, swój swego wspiera i koło się zamyka.
Tak, wiem, wiem, że są tutaj tacy co się ze mną nie zgadzają i będą dawać łapki w dół, ale jakie są fakty wszyscy widzą i żadne minusy tego nie zmienią.
REASUMUJĄC, dla mnie sprawa jest prosta. Wystarczy zakazać hurtowniom i producentom handlu detalicznego i na paragony. Wtedy wszystko wróci do normy i problem zniknie. Warsztaty będą kupować wyłącznie na faktury a więc będą zmuszone wykazywać prowadzoną działalność i odprowadzać należny podatek. Ponadto warsztaty jak i sklepy będą mogły spokoje doliczać odpowiednie marże by móc prosperować a nie likwidować czy ograniczać działalność.
Tylko pytanie kto na to pozwoli, hurtownie, producenci, SDCM, moim zdaniem ten dzień nigdy nie nastąpi. Dlatego będziemy dalej siedzieć w tym bagnie kombinatorów i cwaniaków. W końcu przykład idzie od góry a ryba gnije od głowy.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 16:45

Wszyscy macie k…a rację. Góra nie zrobi nic bo im się nie chce. Mamy zbyt niskie kary dla osób prowadzących interes w szarej strefie i dla tzw. firmantów. osobiście złożyłem donosy w dwóch sprawach i już nigdy tego nie zrobię bo szkoda mojego czasu. Obie sprawy umorzono ze względu na niską szkodliwość czynu. Osobiście przez to straciłem chęć legalnego płacenia czegokolwiek skoro inni nie muszą bo to prawie nieszkodliwe. A tak na prawdę to kupujcie tak jak ja w hurtowniach, które nie robią wam koło pędzla. Wspierajcie tych którzy są z wami a i wam się to w jakiś bonusach odbije. Jeśli sami o siebie nie zadbacie to nie ma co liczyć na tych z hurtowni lub rząd bo to awykonalne.

0 0 odpowiedz

autor / 14 kwietnia 2016, 21:40

Kupowanie części przez warsztaty na paragon uważam za zupełny bezsens z następujących względów:1}Tworzy się możliwość sprzedaży hurtowej na konto warsztatu dla klientów detalicznych i jest w hurtowni lista zakupów bez faktury.2}Jeżeli część okaże się wadliwa np.po półtora roku a paragon został zgubiony nie pozostaje nic innego jak naprawa na koszt warsztatu.3}W jakiej sytuacji znajdzie się warsztat gdy np,klientowi rozpadnie się silnik i będzie uważał że to z winy warsztatu.4}Jeżeli da klientowi paragon z hurtowni to nie doliczy marży.5}Jak się rozsądnie wytłumaczyć z dochodów,

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 05:44

po co ta dyskusja – jest okazja jest i złodziej

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 07:47

Jeżeli warsztat jest na ryczałcie oraz nie jest płatnikiem VAT to mu faktura nie potrzebna. Można kupować na paragon

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 11:08

To HURTOWNIE stwarzają taką furtkę. Korespondencja pomiędzy podmiotami gospodarczymi jest JEDNA ! FAKTURA ! Kto sprzedaje na paragon to powoduje to że taki kupujący stosuje niską marżę handlową na cżęści, zarabia na „czarno ” na robociźnie i nie ma obciążeń takich jak firmy działające legalnie. Temat dotyczy małych firemek, ale takich jest mrowie. Dodatkowo niektórzy ci MALI dają wykorzystać swój Nr. klienta dla kręgu znajomych i tak sami na siebie szykują bat bo mają małe zyski i wreszcie upadną….. Jakie lekarstwo ? ZAKAZ SPRZEDAŻY NA PARAGON dla zarejestrowanej w systemie firmy, a paragon tylko dla klienta DETALICZNEGO i cena DETALICZNA. Takie to proste, ale nie stosowane.

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 11:38

Nie chcę się wymądrzać , są lepsi ode mnie..
ale moje zdanie jet takie – z handlem nic nie zrobicie , hurtownie maja nas w dupie daleko . liczy się tylko ich zysk. jedyną rzeczą na jakiej możemy sobie zarobić to cena usług , jak na zachodzie. wtedy miałbyś gdzieś gdy klient przychodzi ze swoimi częściami..
tylko ze zanim ceny usług pójdą w górę znacząco nas to jeszcze ze dwa pokolenia..

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 19:23

Porządną hurtownią w której nie sprzedają na paragon jest Moto-Profil trzymają fason, a i tak przodują w rankingach obrotów i innych. Główna wina leży po stronie polityków „są tacy zapracowani ” nad własnym biznesem (diety, posady, wizerunek,
układy). Na szarą strefę jest prosty sposób i jednocześnie na wzrost budżetu państwa. Gdyby podatnik mógł odliczyć w zeznaniu podatkowym rocznym ułamkowy procent od zebranych paragonów to nie omieszka prosić o paragony u dentysty, u prawnika, lekarza i wszędzie tam gdzie są one wydawane. Im więcej paragonów uzbieram większy odpis z podatku dochodowego. Armia urzędników skarbowych różnego rodzaju inspektorów skarbowych itp. byłaby niepotrzebna. Obywatel sam pilnowałby swojego interesu, ażeby mniejszy zapłacić podatek dochodowy.

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 21:26

Starczy że kilka kontroli się zrobi przecież widać jaki podmiot bierze na paragon. Kontrola krzyżowa w hurtowni i klienta. Obserwacja warsztatu. Wystarczy takie coś i popłoch wśród warsztatów. Hurtownie same powinny mieć ustalenia cena detal paragon i maksymalny rabat 10% a więcej to faktura ale dla firmy która ma w PKD naprawę lub sprzedaż części. Wpływy dla budżetu bardzo duże

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 21:30

Zlikwidować „socjalizm”, czyli wtórną dystrybucję przychodów państwowych (podatki) według uważania urzędników, którzy rządzą nie swoimi pieniędzmi. Szara strefa jest naturalnym systemem gospodarczym a kumulacja obciążeń podatkowych na monstrualnym poziomie poza kontrolą płacących podatki rodzi patologie opisywane przez Was pod tym artukułem. Wszystko na ten temat. Zlikwidować dochodowy, który i tak daje mizerne dochody Państwu a rynek sam się ureguluje. Mam wrażenie, jakby wielu z Was nie miało świadomości skali wałków na wysokich szczeblach za nasze podatki. Koszula z upranym kołnierzykiem i mankietami to nie jest koszula czysta. Zmiany systemowe a nie marny retusz, to jest potrzebne. Klimatu do tego w socjalistycznej Europie nie ma. Musimy płacić za armie krawatów tu i w „Brukseli”. Do tego branżowe obciążenia ekologiczne, sprawozdawczość, zaczyna brakować czasu na naprawianie aut. Do d…. z taką rzeczywistością.

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 21:52

Wiecie co przestańmy wszyscy kupować np.w IC i zobaczymy czy po miesiącu spadku sprzedaży zmieni swoją politykę sprzedaży

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 22:55

Warsztaty zarabiają na częścich, a niektóre to nieprzyzwoicie dużo.
rozumiem oczywiście że kilka procent muszą dołożyć ale…

pOSTAWIŁEŚ postulat żeby hurtownie zajęły się wyłacznie handlem hurtowym i zarabianiem na „hurtownikach”.
Skoro jesteś taki „akuratny” to postaw postulat aby warsztaty zarabiały na naprawach a nie goliły ludzi na częściach w sposób bezczelny!!!!
A na poważnie: Twoje hasła typu sterowanie ręczne handlem itp są zabawne…
Brakuje tylko : KOMUNO WRÓĆ.

0 0 odpowiedz

autor / 15 kwietnia 2016, 23:31

Małe spostrzeżenie…
z czego żyją małe sklepiki??????????
bo sprzedają garażowcom bez papieru czyli bez VAT .
LEWAR, masz sklep, zapewne coś wiesz na ten temt????????

0 0 odpowiedz

autor / 16 kwietnia 2016, 11:46

Zajmuje sie sprzedaza czesci samochodowych i z wlasnego doswiadczenia wiem ze 90% warsztatow oszukoje na podatkach i Vacie kupija czesci na paragony montuja do sanochodu i kasuja jak za detal.Jest proste rozwiazanie tego problemu dac ludziom odliczenie od podatku 15% bna naprawy samochodow pod warunkiem posiadania paragonu.i co? panstwo ma potezny wzrost podatku i Vatu
Gosc

0 0 odpowiedz

autor / 16 kwietnia 2016, 20:37

Rozdzielić sprzedaż prowadzącym działalność gospodarczą od sprzedaży detalicznej i po dyskusji , tak jak ktoś napisał że za granicą np. Niemcy tak jest dla klienta detalicznego jedne drzwi dla firm zarejestrowanych u nich ! drugie drzwi i do widzenia – tak powinny tzw. hurtownie handlować były by wtedy w porządku wobec kontrahenta z którym handlują do dalszej odsprzedaży towaru przecież to jest ich jakby powiedzieć filia w terenie w którą nie zainwestowali ani grosza czyli ? czysty tylko zysk ? tak czy nie ? a klientem detalicznym który ma garaż i będzie z 2 dzieci sąsiadem teściem teścia kolegą i sołtysem naprawiał 2 tyg. samochód a na końcu pierdyknie to wszystko i da zarobić człowiekowi który z tego żyje do cholery. Tak powinno to wyglądać , wtedy taki sklep lub sklep z warsztatem podpioł by się pod tego hurtownika i by z nim był bo jak nie u niego to u nich ale za tą samą kasę no nie ? A tak na marginesie to IC lekko przesadza z tymi filiami w całej Polsce w każdej dziurze pod pretekstem sprzedawania tylko firmą , sprzedają na lewo i prawo komu i gdzie się da ? mam wrażenie że w PL każdy w rodzinie ma kogoś co ma kartę w IC z numerem i wszyscy jadą z nią po części do nich jak do lodówy po kiełbachę haha.

0 0 odpowiedz

autor / 16 maja 2016, 19:02

Działalność gospodarcza to tylko i tylko faktura…..debile oszuści podatkowi, pracuję w branży moto..od kilkudziesięciu lat, mogę Wam podać sklepy…NIP-y uczestniczące w tym procederze (jest to około 50 % obrotu w takim ,,Sklepie”) zapraszam do mnie po wiedzę, listę takich ,,sklepów”

0 0 odpowiedz

autor / 16 maja 2016, 19:04

Detalista to klient lokalny, anie 200, 300 km dalej

0 0 odpowiedz

autor / 16 maja 2016, 19:07

zakup na paragon toooo tylko uuuzupełnienie braku z półki (bez oddania podatku dla US) czysty zysk w kieszeni

0 0 odpowiedz

autor / 1 czerwca 2016, 18:35

za cześci z internetu nowe i używane powinni się wziąć i za szroty. Mechanika rozliczają za 100gram czynnika a na szrotach w powietrze codziennie idzie pare kilo. jedna kropla oleju z dsg zanieczyszcza 600 litrów wody a szroty stodołowe mają to daleko bo nic im nie robią

0 0 odpowiedz

autor / 22 czerwca 2016, 21:42

czy to oznacza że jeśli mały warsztat jest teraz na ryczałcie to od 1 lipca musi zostać vatowcem? skoro hurtownie mają sprzedawać tylko na fakturę

0 0 odpowiedz

autor / 28 czerwca 2016, 21:19

a może by fiskus wziął się za lekarzy i panów adwokatów, jeden lekarz razy 10 pacjentow dziennie razy 150 zł razy 6 dni w tygodniu = 9000,00 zł razy 4 tygodnie = 36.000,00 plus 15.000 na etacie=51.000 + sponsorowane wyjazdy i prowizje. Oczywiscie gabinety mają zgloszone po 2 godziny ,2 razy w tygodniu i płacą kilka groszy skarbówce. To samo adwokaci.

0 0 odpowiedz

autor / 31 sierpnia 2016, 23:12

Pracuje w warsztaci / serwisie . Dla mnie normalne jest to ze czesci sa na fakture . dostawca je przywozi a fsktura jest zbiorcza co tydzien/ miesiac . ja natomiast dodaje do nich marze i sprzedaje usluge . i na to wystawiam paragon . Na wszystko sa odpowiednie pozycje . a sprawa nr 2 … Kazdy placi karta . Nie widze wiec tematu typu szara strefa . Nam jako konkretnej firmie nigdy podatki nie przeszkadzaly . im wyzszy podatek tym bardziej klient obrywa . dla nas to nie jest problem . jak wzrosnie podatek to wzrosnie cena . po co unikac ? Konkurencja oszukuje ? No trudno . to moze bede mial mniejsze kolejki ale prava bedzie zawsze bo jak ktos musi isc do mechanika to idzie i sie cieszy ze kolejki mniejsze . Ja naprawde nie widze problemu . a czy hurtownie sprzedaja na paragon … No coz jak klient ma swoje czesci i nie pasuja to go liczymy za to ze auto stoi rozebrane i blokuje miejce pracy . nie wiem jak w mniejszych miastach ale w krakowie sprawa jest prosta . nowe przepisy od klimy ? Ok . juz nabicie nie kosztuje 100zl tylko 250. Jak dojda kolejne szkolenia na klime … Ok to bedziemy ja obslugiwac za 350 czy 500. Bo nas to nie boli . boli tylko konsumenta . cala ta zlosc jest destrukcyjna . paragon powinien byc wszedzie … A ze ktos skupuje paragony i przychodzi potem po fakture na ich podstawie ?to juz inna sprawa . ale to bardziej na stajach benzynowych . niestety wszystkie zmiany nas zabola , nowe kasy fiskalne itd. Ale potem sie to odbije na konsumencie

0 0 odpowiedz

autor / 9 września 2016, 08:40

Sprzedaż towaru z hurtowni na paragon, to problem legalnych warsztatów i sklepów. Praktyki hurtowni w sprzedaży części na paragon nielegalnym warsztatom i klientom indywidualnym /kolesiom/ są takie, że sprzedają im towar ,a paragon przypisują legalnej firmie. Chodzi o upusty, jakie mają legalne firmy. Indywidualny klient kupując w hurtowni na paragon musiałby zapłacić normalną cenę detaliczną, a tak płaci dużo mniej.Jakież okaże się zdziwienie legalnej firmy, iż kupowała na paragon. Już widzę, jak fiskus w to uwierzy.

0 0 odpowiedz

autor / 18 listopada 2016, 07:14

Moze 1 na 10 warsztatow wystawia fakturę kub paragon reszta czepie kase na lewo. Ja prowadzac sklep juz 15 lat nie dorobilem sie kokosow bo musze odprowadzac wszystkie podatki a znajomi którzy poszli w warsztaty po 5 latach prowadzenia dzialalnosci oplywaja w luksusy.

1 0 odpowiedz

autor / 18 listopada 2016, 07:14

Moze 1 na 10 warsztatow wystawia fakturę kub paragon reszta czepie kase na lewo. Ja prowadzac sklep juz 15 lat nie dorobilem sie kokosow bo musze odprowadzac wszystkie podatki a znajomi którzy poszli w warsztaty po 5 latach prowadzenia dzialalnosci oplywaja w luksusy.

0 0 odpowiedz